Spis treści +
Gość o 19:40 na telefonie pyta o trzy rzeczy: czy jesteście otwarci, co jest w menu i czy jest stolik. Hero z „pasją do gotowania od pokoleń” i sliderem 4 MB temu nie pomaga.
Powyżej folda
- Godziny dziś (nie PDF z 2022),
- adres + deep link do Maps / dojazd,
- telefon klikalny,
- CTA: zarezerwuj albo zamów online, jedno główne, zależnie od modelu.
Reszta historii szefa kuchni może być niżej. Albo na „O nas”. Nie na pierwszym ekranie kosztem menu.
Menu, które da się otworzyć na LTE
HTML albo lekki PDF. Zdjęcia dań powinny być skompresowane; piętnaście hero-shotów po 3 MB zabija wejście z Instagrama. Alergeny i oznaczenia wege przy pozycjach, nie w stopce regulaminu.
Jeśli menu zmieniasz co tydzień, potrzebujesz panelu albo procesu (ktoś wgrywa Markdown / CMS w środę). Jeśli zmieniasz dwa razy w roku, statyczna podstrona wystarczy, jak u wielu naszych prostych wizytówek.
Rezerwacje
Widget (Restimo, WhenDo, własny system) osadzony tak, żeby nie rozjeżdżał CLS: kontener ze stałą wysokością. Alternatywa: telefon + Messenger, jeśli macie 12 stolików i odbieracie. Nie płacicie za SaaS, którego i tak nie sprawdzacie.
Podobny wzorzec jak TMedicenter: deep-link do konkretnej usługi/lekarza zamiast ogólnego widgetu. W gastro: deep-link do „stolik na patio” jeśli system pozwala.
SEO lokalne
- Google Business Profile: godziny, zdjęcia, dania, aktualizacje.
- NAP spójne ze stroną i FB.
- Podstrona /menu, /rezerwacje, ewentualnie /catering z sensownym H1.
- Opinie: odpowiadajcie; to też treść.
„Restauracja Kraków centrum” bez dzielnicy i bez GBP to walka z kombajnem. Z GBP i konkretnym menu wygrywacie zapytania typu „pizza na cienkim cieście Kazimierz”.
Czego nie budować na start
Aplikacja lojalnościowa, konfigurator burgera w WebGL, blog „historie smaków” aktualizowany nigdy. Najpierw godziny, menu, stolik, Maps. Potem dodatki.